W programie jest wykonanie pracy plastycznej, fotobudka, interaktywne zabawy, sala kreatywności, eksperymenty badawcze, zajęcia na sali gimnastycznej czy prezentacje cyfrowe.
Dni otwarte to taki „spacer próbny” przed podjęciem jednej z ważniejszych decyzji w młodym życiu. Choć czasem kojarzą się z kolorowymi balonami i darmowymi krówkami, mają kilka bardzo konkretnych celów – zarówno dla uczniów, jak i dla samych placówek.
Oto dlaczego szkoły (i kandydaci) ich potrzebują:
1. Sprawdzenie „vibe’u” szkoły
Opis na stronie internetowej zawsze brzmi dumnie, ale dopiero na miejscu poczujesz atmosferę.
-
Relacje: Możesz zobaczyć, jak nauczyciele rozmawiają z uczniami (i czy ci drudzy wyglądają na zadowolonych, czy raczej na takich, którzy marzą o ucieczce).
-
Energia: Czy szkoła tętni życiem, czy panuje w niej grobowa cisza? To ważne dla Twojego komfortu psychicznego przez najbliższe lata.
2. Pytania bez cenzury
To najlepszy moment, żeby dorwać obecnego ucznia na korytarzu i zapytać o to, czego nie powie dyrektor:
-
Czy nauczyciele faktycznie robią niezapowiedziane kartkówki co tydzień?
-
Jakie jedzenie serwuje sklepik/stołówka?
-
Czy „nowoczesna pracownia informatyczna” to realny sprzęt, czy komputery pamiętające czasy Windowsa XP?
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.