Studniówka to jeden z tych nielicznych momentów w polskim systemie edukacji, który łączy w sobie powagę nadchodzącej dorosłości z czystym, licealnym entuzjazmem. To nie tylko "zwykła potańcówka", ale rytuał przejścia, który ma swoje stałe, niemal święte punkty programu.
Oto kilka najciekawszych aspektów tego zwyczaju:
Nazwa nie jest przypadkowa – bal odbywa się zazwyczaj na około sto dni przed maturą. To psychologiczna granica. Według uczniowskiej legendy, studniówka to ostatni moment na beztroską zabawę; po niej następuje „czas pokuty” i intensywnego wkuwania. Co ciekawe, dawniej wierzono, że jeśli uczeń dobrze bawi się na studniówce, równie dobrze pójdzie mu na egzaminach.
Nieśmiertelny Polonez
Trudno wyobrazić sobie studniówkę bez tego tańca. Choć na co dzień maturzyści słuchają zupełnie innej muzyki, w ten jeden wieczór garnitury i wieczorowe suknie wirują w rytm muzyki Wojciecha Kilara (z filmu Pan Tadeusz).
-
Dlaczego polonez? To podkreślenie podniosłego charakteru imprezy i nawiązanie do staropolskiej tradycji otwierania balów przez najwyższe sfery.
-
„Podziękowania dla grona pedagogicznego”: To nieodłączny element oficjalnej części, często pełen wzruszeń (i bukietów kwiatów).
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.