Kilkaset pielęgniarek protestowało 12 maja w Warszawie. Wśród nich m.in. po kilkanaście sióstr ze szpitala św. Tadeusza w Łukowie i Parczewie. Tego dnia przypadał Międzynarodowy Dzień Pielęgniarek, a w poprzednim tygodniu Międzynarodowy Dzień Położnej, a także Dzień Położnej Polskiej.
Protest zamiast święta
Pielęgniarki zrzeszone w Ogólnopolskim Związku Zawodowym Pielęgniarek i Położnych (OZZPiP) wyszły na ulice, żeby upomnieć się o swoje prawa.
– Zamiast świętować Dzień Pielęgniarki i Położnej protestowałyśmy w stolicy. Protest dotyczył m.in. tego, że szpital nie wypłaca dodatków covidowych dla pielęgniarek, które poza oddziałem covidowym udzielały świadczeń dla pacjentów zakażonych wirusem (np. w oddziale chirurgii i geriatrii) oraz w imieniu pielęgniarek anestezjologicznych, którym szpital wypłacił dotychczas zamiast 100 proc. wynagrodzenia, po kilkanaście złotych miesięcznie – poskarżyła się nam jedna z pielęgniarek z Parczewa.
Dodała, że "do opinii publicznej przebiła się tylko informacja, jak duże kwoty dostał szpital". – Tymczasem od 7 miesięcy domagamy się uznania naszej pracy i wypłaty – ubolewa kobieta.
(…)
Więcej w elektronicznym (CZYTAJ TUTAJ) i papierowym wydaniu Wspólnoty (dostępnym w punktach sprzedaży).
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.