reklama

Powiat parczewski. Chciała zainwestować. Straciła blisko 70 tysięcy

Opublikowano:
Autor:

Powiat parczewski. Chciała zainwestować. Straciła blisko 70 tysięcy - Zdjęcie główne
Autor: Policja | Opis: Zdjęcie ilustracyjne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Informacje parczewskie63-latka z powiatu parczewskiego zgłosiła chęć udziału w inwestycjach giełdowych. Straciła blisko 70 tysięcy złotych.
reklama

Do parczewskich kryminalnych zgłosiła się 63-letnia mieszkanka gminy Sosnowica, która padła ofiarą oszustwa. Z przyjętego zawiadomienia wynikało, że zobaczyła reklamę inwestycji w aktywy złota i akcje jednej z sieci sklepów prowadzących swoją działalność na terenie całego kraju.

Zachęcona ofertą z uwagi na wizerunek osoby publicznej i jej wiarygodność postanowiła spróbować i wysłała swoje zgłoszenie, podając niezbędne dane kontaktowe. Po kilku minutach otrzymała telefon i przydział „opiekuna giełdowego”.

reklama

Maklerka kontaktowała się z pokrzywdzoną za pomocą komunikatora oraz telefonicznie kierując jej działaniami. Dodatkowo wskazywała konkretne wykresy i linki, w które należy „klikać”. Od połowy stycznia do końca lutego kobieta systematycznie dokonywała wpłat określonych kwot na wskazywane konta bankowe. Kiedy pojawiły się pierwsze wątpliwości, maklerzy zapewniali ją, że wszystko jest dobrze.

63- latka została również skontaktowana z głównym "managerem giełdowym", jednak gdy zaczęła zadawać pytania i chciała wycofać zainwestowane już ponad 8 tysięcy złotych, mężczyzna zaczął wywierać na nią presję dużych strat i przyszłych długów, którymi mogą zostać obciążeni jej bliscy.

reklama

W obawie przed utratą zainwestowanego i zgromadzonego już kapitału wykonała jeszcze dwie wpłaty na ponad 58 tysięcy złotych oraz miała dokonać wpłaty do bitomatu 32 tysięcy w ramach weryfikacji i wypłaty stanowiącej wskazany procent od uzyskanego na platformie zysku.

W tym celu 63-latka pojechała do Lublina. W wyniku nieporozumienia z maklerem giełdowym kobieta poszukując bitomatu weszła do oddziału placówki bankowej, gdzie pracownik banku uświadomił ją, że padła ofiarą oszustwa, a sprawę należy niezwłocznie zgłosić na policję. Dzięki temu też uchroniła się przed stratą kolejnych pond 30 tysięcy złotych.

reklama

Po powrocie do domu 63-latka wspólnie z mężem zgłosiła się do parczewskich mundurowych, chcąc odzyskać stracone oszczędności w łącznej kwocie prawie 70 tysięcy złotych.

 

 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo