reklama

Przedsiębiorca ubiega się o pieniądze za administrowanie wysypiskiem śmieci. "Trzeba podejść do kogoś z sercem"

Opublikowano:
Autor:

Przedsiębiorca ubiega się o pieniądze za administrowanie wysypiskiem śmieci. "Trzeba podejść do kogoś z sercem" - Zdjęcie główne
Autor: Pixabay | Opis: Zdjęcie ilustracyjne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Informacje parczewskieJeśli przedsiębiorca wystąpi o wypłacenie pieniędzy za trzy lata wstecz wraz z odsetkami, to państwo, którzy zagłosowali za zdjęciem punktu z porządku obrad, bierzecie to na swoją odpowiedzialność - powiedziała Grażyna Lamczyk, wójt gminy Dębowa Kłoda w nawiązaniu do niedawnego zamieszania poświęconego dawnemu wysypisku śmieci w Lubiczynie.
reklama

W Lubiczynie znajdowało się gminne wysypisko śmieci. Kilka lat temu gmina Dębowa Kłoda powierzyła prywatnej firmie jego neutralizację. Rekultywacja zakończyła się w kwietniu 2023 roku, lecz firma nadal zajmuje się administrowaniem składowiska, za co nie dostaje pieniędzy. Decyzję nakazującą firmie dalsze administrowanie wysypiska wydał marszałek województwa lubelskiego.

Gmina Dębowa Kłoda chciała wziąć ten obowiązek na siebie, ale nie zgodził się na to marszałek województwa lubelskiego. Podobne było stanowisko ministra środowiska, a także Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Przedsiębiorstwo zaproponowało wykonanie kompostownika na terenie dawnego wysypiska. - Od ludzi zabierana byłaby np. trawa, co zmniejszyłoby koszty wywozu odpadów. Poza tym, gdyby kompostownik powstał, firma płaciłaby nam za dzierżawę około 400 tysięcy złotych rocznie - mówi Grażyna Lamczyk, wójt gminy Dębowa Kłoda.

reklama

Jarosław Zieliński, członek komisji Rewizyjnej powiedział, że był niedawno w kompostowni w Łęcznej i nie było tam czuć odoru. Dodał, że ludzie budują domy w odległości 200 m od kompostowni. 

Niedawno przedsiębiorca skierował pismo do gminy Dębowa Kłoda

- Zgodnie z rozmową z radnymi na posiedzeniu komisji w dniu 20 marca 2026 roku, prezes po raz kolejny wyjaśniał aktualną sytuację formalną dla składowiska. Na sugestię, czy firma jest zainteresowana powrotem do tematu wydzierżawienia nieruchomości na cele kompostowni, prezes potwierdził takie zainteresowanie. Potwierdził jednocześnie, że do czasu podpisania umowy dzierżawy będzie wystawiał faktury za zarządzanie składowiskiem. Faktury za zarządzanie zostaną "wyzerowane" po podpisaniu umowy dzierżawy - czytamy w piśmie.

reklama

Firma poinformowała, że zostanie gminie wystawiona faktura za zarządzanie składowiskiem odpadów za okres styczeń – marzec 2026 rok w wysokości 15.000 zł netto. W kolejnych miesiącach będą przesyłane co miesiąc obciążenia w wysokości 5.000 zł netto.

- W najbliższym czasie poinformujemy również gminę, co do rozliczenia kosztów zarządzania składowiskiem odpadów za okres od odbioru prac rekultywacyjnych 29 kwietnia 2023 roku do 31 grudnia 2025. Wzywamy jednocześnie gminę Dębowa Kłoda do wyłonienia podmiotu do zarządzania składowiskiem odpadów, tak aby nasza firma mogła jak najszybciej przekazać obowiązki i przepisać decyzję o zatwierdzeniu instrukcji prowadzenia składowiska odpadów oraz uzyskać decyzję o zmianie zarządzającego składowiskiem - czytamy.

Pani wójt do radnych: bierzecie to na siebie

reklama

W trakcie niedawnej sesji pojawiła się propozycja, aby wygospodarować w tegorocznym budżecie kwotę około 70 tysięcy złotych na opłacenie wynagrodzenia dla firmy. Radna Paulina Kołodziej złożyła wniosek formalny o zdjęcie tego punktu z porządku obrad. Radni usuwają ten temat z sesji już od stycznia, a przedsiębiorca cierpliwie czeka.

- Proponuję zwołać komisję rewizyjną, chcielibyśmy przeanalizować dokumenty, po czym wrócimy do tematu w najbliższych tygodniach. Kwota jest dość wysoka - oceniła radna Kołodziej, na co zareagowała wójt Grażyna Lamczyk.

- Radna powiedziała, że firma korzystała z wysypiska, a to my korzystaliśmy z ich pomocy. Firma prowadziła monitoring wysypiska, przygotowała dokumentację, za co nie dostawała wynagrodzenia. Sytuacja byłaby inna gdybyśmy mieli zakład usług komunalnych wtedy Pan Marszałek dałby to w zarządzanie nam. Firma ma prawo wystąpić o wypłatę wynagrodzenia za tych kilka lat, ale nawet gdyby nie mieli umocowań prawnych, to jeżeli ktoś wykonuje zadanie, wówczas ma prawo, żeby mu za to zapłacono - powiedziała pani wójt i zaapelowała do radnych o rozwagę.

reklama

Co będzie kiedy zażyczą sobie nie 5 tysięcy, lecz 55 tysięcy za miesiąc?

- Proponuję, abyśmy płacili firmie po 5 tysięcy złotych miesięcznie, bo być może nie będą wówczas występować o wynagrodzenie za trzy lata wstecz. Co będzie kiedy zażyczą sobie nie 5 tysięcy, lecz 55 tysięcy za miesiąc? - zastanawiała się Grażyna Lamczyk i dodała, że firma dostałaby takie pieniądze, bo realizuje to zadanie.

- Za administrowanie na zamkniętych obiektach zarabia się po kilkaset tysięcy rocznie. Powinniśmy usiąść i przeanalizować temat. Przyjechał do nas były dyrektor ZUK w Parczewie, był też radca prawny, nie wydawajmy niepotrzebnie kupy pieniędzy. Zastanówmy się też nad pomysłem kompostownika, który nie emituje uciążliwych zapachów. Nie patrzcie w taki sposób, że zrobicie mi na przekór - podkreśliła.

Radna Paulina Kołodziej oceniła, że firma może poczekać jeszcze dodatkowy miesiąc, a radni zgodzili się na zdjęcie punktu z porządku obrad.

- Jeśli przedsiębiorca wystąpi o wypłacenie pieniędzy za trzy lata wstecz wraz z odsetkami, to państwo, którzy zagłosowali za zdjęciem punktu z porządku obrad, bierzecie to na swoją odpowiedzialność - skwitowała pani wójt.

Radna Paulina Kołodziej powiedziała, że rada gminy jest organem uchwałodawczym, a wójt - wykonawczym.

- To my jako radni odpowiadamy za budżet - powiedziała, na co zareagowała pani wójt. - Ustawa o samorządzie gminnym stanowi, że wójt jest organem wykonawczym gminy, a nie rady gminy. To subtelna różnica. Poza tym powinniśmy im zapłacić te pieniądze ze względów etycznych, ile można wytrzymać bez wypłaty wynagrodzenia? - podkreśliła pani wójt. Dodała, że nie chodzi o to, aby się licytować, ale podejść do kogoś z sercem.

Przedsiębiorca deklaruje, że w przypadku uruchomienia kompostownika zatrudnienie mogłyby znaleźć nawet trzy osoby. Na rekultywacji wysypiska gmina zarobiła 1,3 mln złotych. 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo