reklama

W Milanowie powstanie konkurencyjna przychodnia?

Opublikowano:
Autor:

W Milanowie powstanie konkurencyjna przychodnia? - Zdjęcie główne
Autor: Pixabay | Opis: Zdjęcie ilustracyjne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Informacje parczewskieGmina liczy niewielu mieszkańców, kiedy otwierałam przychodnię, to wtedy już nie była zapewniana opieka lekarska przez 10 godzin dziennie – powiedziała właścicielka milanowskiej przychodni w nawiązaniu do pojawiających się wśród mieszkańców krytycznych uwag. Ale czy lekarz dostępny dwa razy w tygodniu to nie za mało?
reklama

Na niedawnej sesji Rady Gminy Milanów gościła Renata Dominik, właścicielka milanowskiej przychodni. Od 2010 roku zapewnia ona obsługę medyczną mieszkańcom gminy. Z kolei parczewska filia oferuje m.in. dostęp do kardiologa, diabetologa, endokrtynologa czy możliwość wykonania USG. Można tam wykonać np. echo serca.

W Milanowie pojawi się konkurencyjna przychodnia?

Z wójtem gminy Milanów skontaktował się niedawno właściciel firmy Ultramed z Suchowoli.

– Zapytał mnie, czy to prawda, że na terenie gminy Milanów nie ma ośrodka zdrowia. Odpowiedziałem, że ośrodek funkcjonuje, ale pacjenci skarżą się na brak lekarza. Właściciel wspomnianej firmy powiedział, że mógłby coś w tym temacie zdziałać, ponieważ ma lekarzy i prowadzi kilka placówek na terenie województwa lubelskiego. To nie jest inicjatywa gminy, lecz aby być uczciwym, zadzwoniłem w tej sprawie do pani Renaty Dominik, powiedziałem, że pojawił się temat otworzenia konkurencyjnego ośrodka zdrowia - powiedział wójt Paweł Krępski.

reklama

Dodał, że mieszkańcy sygnalizują problemy związane z działaniem funkcjonującego POZ, a temat wymaga dyskusji, bo jest ważny dla mieszkańców gminy Milanów.

Lekarz nie przyjmuje codziennie

- Nie dostałam informacji, aby był jakiś problem z jakością świadczonych przeze mnie usług. Odnośnie braku codziennej dostępności lekarza przez 10 godzin – wynika to z potrzeb mieszkańców. Gmina liczy ich niewielu, kiedy otwierałam przychodnię, to wtedy już nie była zapewniana opieka lekarska przez 10 godzin dziennie. Było to niepotrzebne w stosunku do liczby mieszkańców - powiedziała właścicielka. Dodała, że w związku z trudną sytuacją demograficzną funkcjonowanie małych przychodni przestaje być opłacalne.

- Otworzyłam placówkę w Parczewie, bo dojeżdżają tam liczni mieszkańcy gminy Milanów. 80 proc. pacjentów z gminy Milanów pracuje właśnie w Parczewie i korzysta z tamtejszej przychodni. Doszłam zatem do wniosku, że nie ma sensu, aby lekarz codziennie pracował w Milanowie. Jest dostępny dwa razy w tygodniu, pielęgniarka przyjmuje codziennie, a grafik i tak nie jest całkowicie wypełniony - powiedziała Dominik.

reklama

Dodała, że jest otwarta na rozmowę i nie dostawała od przedstawicieli gminy informacji o krytycznych głosach. – Od 2010 roku to my, a nie gmina zapewnialiśmy świadczenia medyczne. Nie jest to uszczypliwość, lecz stwierdzenie faktu, zaciągałam spore zobowiązanie, a gmina mi nie pomogła. Uważam, że nie ma potrzeby, aby lekarz pracował codziennie, ponieważ w Milanowie nie ma apteki – stwierdziła właścicielka.

Dodała, że gdyby patrzyła czysto ekonomicznie, to być może milanowska przychodnia zostałaby zamknięta. – Mam jednak sentyment do tego terenu oraz zamieszkujących ją ludzi – powiedziała właścicielka.

Obietnice bez pokrycia?

Dominik oceniła, że konkurencja jest wskazana, ale namawiała radnych, aby nie ulegali obietnicom bez pokrycia. – Finansowanie POZ jest ujednolicone w całej Polsce, jest finansowane w zależności od przedziału wiekowego pacjenta. Średnio dostajemy 30-40 zł miesięcznie za jednego pacjenta. Nawet jeśli przyjąć, że wszyscy mieszkańcy należą do przychodni, a tak nie jest, to dochody są niewielkie. Stawka pracy lekarza wynosi obecnie około 200 złotych za godzinę, a są też koszty stałe, takie jak zakup prądu. Jeśli jest jakikolwiek problem, to proszę, aby go sygnalizować na bieżąco, a nie dopiero wtedy, kiedy pojawia się ktoś obiecujący złote góry – powiedziała Dominik.

reklama

Dodała, że jeśli gmina pokryje część kosztów, to dostęp do lekarza może być w Milanowie szerszy.

Jaki plan na rozwój?

Przewodnicząca Rady Gminy Justyna Golonka zapytała o plan rozwoju ośrodka.

- Powiedziałam, jakie są uwarunkowania ekonomiczne, trudno mówić o rozwoju z pominięciem ekonomii - skwitowała Dominik.

- Chodziło mi np. o sprowadzenie lekarzy lub wprowadzenie udogodnień. Poza tym dużo osób sygnalizowało, że szkoda, że apteka została zamknięta - wyjaśniła przewodnicząca.

Renata Dominik wyjaśniła, że nie zamknęła apteki z dnia na dzień. – To był proces, a nikt z radnych nie zapytał, dlaczego to robię. Prowadziłam ją własnymi siłami, ponieważ jestem farmaceutą, wiadomo, jakie są koszty utrzymania pracownika. Gmina nie była zainteresowana znalezieniem lokalu – ubolewała Dominik.

reklama

Posłużyła się też przykładem zamknięcia przez gminę Milanów szkoły w Kostrach, co nastąpiło w 2022 roku. – Przecież ta szkoła była potrzebna, a zatem dlaczego ją zamknęliście? Po prostu nie było to rentowne, nikt nie zamyka opłacalnego biznesu, podobnie jak nikt nie będzie prowadził szkoły dla kilkudziesięciu osób – powiedziała właścicielka.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo