reklama

Wzruszające wspomnienia wielkanocne pani wójt. "Bozia może się nie obrazi, tylko nikomu nie mów"

Opublikowano:
Autor:

Wzruszające wspomnienia wielkanocne pani wójt. "Bozia może się nie obrazi, tylko nikomu nie mów" - Zdjęcie główne
Autor: Pixabay | Opis: Zdjęcie ilustracyjne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Informacje parczewskieMama powiedziała "jesteś jeszcze malutka, Bozia może się nie obrazi, tylko nikomu nie mów, że dostałaś kiełbaskę w poście" – mówi Grażyna Lamczyk, wójt gminy Dębowa Kłoda, którą poprosiliśmy o podzielenie się z nami wspomnieniami wielkanocnymi.
reklama

- Miałam tylko mamę i dwie dużo starsze siostry, które miały już swoje rodziny. Byłam najmłodsza, więc miałam troszeczkę mniej obowiązków przy przygotowywaniach do świąt. Wspomnienia kojarzą mi się z czasem wielkich porządków, ale wyglądających zupełnie inaczej niż teraz. Chociaż praca była ciężka, robiliśmy to z przyjemnością, traktując to bardziej jako zabawę niż obowiązek - wspomina pani wójt.

Do mycia podłogi służyło wiadro, szczotka i proszek do prania. Podłogę szorowało się na kolanach.

Mama pani wójt chowała kilka świń. Jedną zawsze zabijano przed świętami, co przerażało panią wójt. - Zawsze płakałam i współczułam każdej zabijanej świni, chociaż nigdy nie widziałam, jak to się robi, bo bałam się zobaczyć. Później lubiłam jednak pomagać mamie w robieniu kiełbas. Mama robiła i większe kiełbasy, które potem wędziła i malutkie, taką białą kiełbaskę do białego barszczu. Robiła różne wędliny, które później wieszała w stojącej obok domu spiżarni - wspomina nasza rozmówczyni.

reklama

Zapach był niesamowity, ale do soboty, kiedy nie zostały poświęcone pokarmy, obowiązywał ścisły post i nie można było jeść.

- Chociaż kiedyś pytałam mamę, dlaczego tak długo muszę czekać, aby spróbować kawałek kiełbaski. Za jakąś godzinkę mama zawołała mnie i dała mi kawałek kiełbaski. Mama powiedziała "jesteś jeszcze malutka, Bozia może się nie obrazi, tylko nikomu nie mów, że dostałaś kiełbaskę w poście". Nigdy nie powiedziałam do teraz. To była tajemnica mamusi i moja. Dzisiaj wspominam to z ogromnym wzruszeniem - wspomina Grażyna Lamczyk. 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo