Wspomnienia związane z własną mamą
Mama Maria była dla mnie całym światem. Nie miałam taty - miałam tylko ją. To właśnie mama nauczyła mnie wszystkiego, co najważniejsze, że nawet w najtrudniejszych chwilach nie wolno się poddawać, nauczyła mnie wiary w siebie, że siła człowieka nie polega na unikaniu upadków, lecz na umiejętności podnoszenia się po nich i kontynuowaniu drogi mimo trudności. Często sama wracała zmęczona po pracy, a mimo to zawsze znajdowała dla mnie czas. Potrafiła się uśmiechać, choć sama nosiła w sobie troski. Dzięki niej zrozumiałam, że prawdziwa siła człowieka nie polega na braku łez, lecz na tym, że mimo bólu i zmęczenia potrafi iść dalej. Mama uczyła mnie także dobroci. Powtarzała, że warto pomagać innym, nawet wtedy, gdy samemu niewiele się ma. Pamiętam, jak potrafiła podzielić się ostatnim kawałkiem ciasta albo dobrym słowem z kimś smutnym. Patrząc na nią, nauczyłam się wrażliwości i szacunku do drugiego człowieka (...)
Więcej przeczytasz w papierowym wydaniu "Wspólnoty Parczewskiej".
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.