Ten temat ciągnie się już niemal od roku i wciąż wzbudza wiele emocji w powiecie. W sierpniu ubiegłego roku prezydant Puław ogłosił, że chce powiększyć obszar miasta przejmując od gminy ponad 1000 ha. Chodzi o działki będące własnością Skarbu Państwa, w wieczystym użytkowaniu Grupy Azoty, którymi administruje gmina Puławy. Paweł Maj tłumaczył, że w ten sposób chce rozwijać miasto i przyciągać nowy inwestorów. Od początku spotkało się to ze zdecydowanym sprzeciwem tamtejszych władz i mieszkańców, którzy podnosili szczególnie argument utraconych dochodów z podatków, co z kolei realnie wpłynie na możliwości inwestycyjne gminy.
Mimo to władze Puław rozpoczęły całą procedurę. W listopadzie przeprowadziły konsultacje społeczne, w których o zdanie zapytały Puławian. Ci nie byli zbytnio zainteresowani - ostatecznie w konsultacjach wzięło udział zaledwie 1,3 proc. uprawnionych. Zupełnie inaczej sprawa miała się w gminie Puławy. Tam w konsultacjach wypowiedziało się ponad 50 proc. uprawnionych, a niemal 99 proc. opowiedziało się negatywnie co do ewentualnego przejęcia terenów przez miasto Puławy.
Jesienią ubiegłego roku negatywne stanowisko co do planów prezydenta Pawła Maja wyraziła także Grupa Azoty Puławy w piśmie skierowanym do puławskiego ratusza. Spółka podnosiła m.in. obawy co do wzrostu podatków od nieruchomości czy ewentualnego zagrożenia realizacji wielomilionowej inwestycji - rafinerii metali ziem rzadkich, która miałaby powstać na terenie zakładów azotowych.
Mimo to w marcu Rada Miasta Puławy podjęła uchwałę o skierowaniu wniosku w sprawie zmiany granic Puław do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Ale zanim trafił on do odpowiedniego resortu, zaopiniował go wojewoda. Opinia wojewody była niekorzystna dla władz miasta.
- W analizowanym przypadku korzyści ze zmiany granicy administracyjnej osiągnęłoby wyłącznie Miasto Puławy. Sytuacja, iż jedna gmina zwiększa swój potencjał ekonomiczny kosztem drugiej, przy jej zdecydowanym sprzeciwie, nie może być odebrana pozytywnie - argumentował Krzysztof Komorski, Wojewoda Lubelski.
Pod koniec lipca cały proces ewentualnej zmiany granic miasta wszedł w decyzującą fazę. Władze gminy Puławy z nieciepliwością czekają na decyzję Rady Ministrów, która w drodze rozporządzenia ma zapaść do końca lipca, a więc do najbliższego piątku.
- Kilka dni temu poznaliśmy treść projektu rozporządzenia, przygotowanego w tej sprawie przez MSWiA. Resort podtrzymał opinię Wojewody Lubelskiego, a propozycja Prezydenta Puław została zarekomendowana do negatywnego rozstrzygnięcia - informował kilka dni temu na swoim oficjalnym profilu w mediach społecznościowych Kamil Lewandowski, wójt gminy Puławy.
Przedstawiciele gminy w ubiegłym tygodniu wzięli również udział w posiedzeniu plenarnym Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego w Ministerstwie Rozwoju i Technologii.
- Komisja, w ramach opinii wydanej do projektu rozporządzenia, również odrzuciła pomysł włodarza miasta. Co więcej, rozstrzygnięcie to zostało poparte przez wszystkie korporacje, tworzące stronę samorządową KWRiST - podnosił wójt Lewandowski i dodawał:
- My będziemy pilnować tej sprawy do samego końca.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.