Zawodnicy mieli do pokonania 39. pięter wieżowca, biegnąc w pełnym umundurowaniu bojowym oraz w aparacie ochrony dróg oddechowych. Zapas powietrza, przewidziany na około 30 minut intensywnej pracy, w praktyce okazywał się wystarczający, jednak tempo najlepszych drużyn pokazywało, jak ogromne znaczenie ma przygotowanie fizyczne i technika biegu po schodach.
Wśród reprezentantów powiatu parczewskiego znaleźli się Wojciech Szynkaruk i Wojciech Mitura z OSP Czeberaki. Ich wynik 10 minut i 34 sekundy pozwolił im zająć 117. miejsce w klasyfikacji generalnej. Jak podkreślali po biegu, sam udział w tego typu wydarzeniu jest już sukcesem.
- Fajna sprawa. W takich zawodach dobiec do mety to jest już sukces. Zaliczyliśmy dobry czas, w miarę możliwości dobre miejsce - mówił Wojciech Szynkaruk, podsumowując start w Berlinie.
Strażak nie ukrywał, że rywalizacja w pełnym wyposażeniu różni się diametralnie od tradycyjnych biegów ulicznych czy nawet półmaratonów, w których na co dzień startuje. - To coś zupełnie innego niż bieg na dystansie. W momencie, gdy masz na sobie pełne ubranie strażackie, hełm, pas i butlę z powietrzem, to nie jest zwykły wysiłek. To walka z własnym ciałem i głową - podkreślał Szynkaruk.
Dla niego był to drugi start w tego typu zawodach. Wcześniej miał okazję sprawdzić się podczas Sky Tower Run we Wrocławiu jednego z najbardziej wymagających strażackich biegów w Polsce. Tam zawodnicy muszą pokonać 49 pięter i ponad 1000 schodów w wieżowcu liczącym blisko 200 metrów wysokości, również w pełnym wyposażeniu ochronnym o wadze sięgającej 25 kilogramów. To ekstremalne wyzwanie uznawane jest nie tylko za test kondycji, ale również charakteru. - Jak podkreślają uczestnicy, tego typu zawody uczą pokory wobec własnych możliwości i pokazują, jak wymagająca jest codzienna służba strażaka - mówi.
Partnerem Szynkaruka w berlińskim biegu był Wojciech Mitura, który świetnie odnalazł się w atmosferze sportowej rywalizacji. Start w stolicy Niemiec był dla niego nie tylko wyzwaniem, ale również dużą satysfakcją. - Świetnie się bawiłem podczas tych zmagań. To niesamowite doświadczenie, które daje dużo pozytywnej energii i motywacji do dalszego treningu. Na pewno nie były to moje ostatnie zawody w życiu - podkreślił Wojciech Mitura po zakończeniu biegu.
Zawody w Berlinie były również okazją do wymiany doświadczeń pomiędzy strażakami z różnych krajów. Wspólna rywalizacja w ekstremalnych warunkach pokazała, jak bardzo zmienia się obraz współczesnego strażaka. To już nie tylko ratownik w akcjach gaśniczych, ale również sportowiec o ogromnej wydolności i odporności psychicznej.
Dzisiejsze postrzeganie straży pożarnej odbiega od dawnych stereotypów. Strażacy biorą udział w wielu wymagających akcjach ratowniczych, ale także w zawodach sportowych, które w symboliczny sposób odzwierciedlają ich codzienną służbę. Sprawność fizyczna, determinacja i umiejętność pracy pod presją to cechy, które w takich startach są niezbędne.
Na zakończenie warto podkreślić, że udział pary z OSP Czeberaki w tak prestiżowej imprezie jest dużym wyróżnieniem dla lokalnej jednostki. Ich wynik jest przede wszystkim dowodem zaangażowania i pasji.
Gratulujemy Wojciechowi Szynkarukowi i Wojciechowi Miturze bardzo dobrego występu i życzymy kolejnych udanych startów, jeszcze lepszej formy oraz wielu bezpiecznie zdobytych "pięter", zarówno w sporcie, jak i w służbie.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.