- Do Warszawy pojechała dyrektor Elżbieta Korszla wraz z grupą kilku pracowników, też planowałem wziąć udział w proteście, ale zatrzymały mnie obowiązki zawodowe. Domagamy się opłacenia nadwykonań, rozliczania świadczeń zgodnie z poniesionymi kosztami, zaprzestania zrzucania odpowiedzialności za funkcjonowanie szpitali powiatowych na samorządy, a także utrzymania programu "Dobry posiłek" - mówi starosta parczewski Janusz Hordejuk.
Starosta Hordejuk jest optymistą co do zawarcia porozumienia. - Zapowiedzi ministerstwa są takie, że nadwykonania zostaną opłacone - dodał starostą.
Przedstawiciele parczewskiej lecznicy trzymali transparent "Szpital powiatowy w Parczewie. Nie zapłacono za świadczenia zrealizowane ponad limit. Rok 2025 – 4.468.000 zł". Przedstawiciele innych placówek trzymali transparenty "Stop dyskryminacji szpitali powiatowych", "Obietnice nie wystarczą, potrzebne są ustawy", "Zdrowie to konstytucyjny obowiązek państwa, a nie problem powiatów", "Ratujemy życie, a system zabija". Hasło przewodnie wydarzenia brzmiało "Szpitale powiatowe nie chcą umierać na kolanach" (...)
Więcej przeczytasz w papierowym wydaniu "Wspolnoty Parczewskiej".
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.