Sprawę ujawniła pod koniec kwietnia bialska delegatura Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Lublinie, która w garażu znajdującym się na jednej z posesji w Parczewie znalazła duże ilości odpadów znajdujących się w różnych opakowaniach, co do których powzięła podejrzenie, że mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia ludzi oraz środowiska. Inspektorzy złożyli zawiadomienie do prokuratury.
Co znaleziono w garażu?
- Ze wstępnej opinii biegłego wynika, że zidentyfikowane na miejscu substancje obejmują szerokie spektrum związków chemicznych o właściwościach: toksycznych (związki metali ciężkich), żrących (kwasy i zasady), łatwopalnych i wybuchowych (rozpuszczalniki organiczne), rakotwórczych, mutagennych i działających szkodliwie na rozrodczość. Nadto przy dwóch pojemnikach Straż Pożarna odnotowała podwyższone dawki promieniowania jonizującego, co świadczy, że zawierają materiał promieniotwórczy emitujący promieniowanie jonizujące - powiedział w rozmowie z nami Marcin Kozak z Prokuratury Okręgowej w Lublinie.
Na miejscu zdarzenia prokurator, przy udziale funkcjonariuszy Policji oraz Specjalistycznej Grupy Ratownictwa Chemicznego Jednostki Ratowniczo Gaśniczej nr 1 Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie, przeprowadził oględziny. Nie było jednak zagrożenia dla pobliskich mieszkańców.
W poniedziałek, 11 maja na miejscu odkrycia prowadzone były czynności. – Przyjechały firmy, które będą wywoziły odpady, nie odkryto nowych substancji – powiedziała w rozmowie z nami młodszy aspirant Ewelina Semeniuk, oficer prasowy parczewskiej policji.
Przypomnijmy, że Prokuratura Rejonowa w Parczewie wszczęła śledztwo w sprawie składowania w Parczewie, wbrew przepisom ustawy "odpadów i substancji o nieustalonym aktualnie charakterze i składzie w takich warunkach i w taki sposób, że może to zagrozić życiu i zdrowiu człowieka lub spowodować obniżenie jakości wody, powierza lub powierzchni ziemi albo zniszczenie w świecie roślinnym i zwierzęcym".
Prokurator podjął decyzję o tymczasowym składowaniu niebezpiecznych substancji w Zakładzie Unieszkodliwiania Odpadów Promieniotwórczych w Otwocku. Czyn zagrożony jest karą więzienia od roku do lat 10.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.