Jak wstępnie ustalili mundurowi 18 - latek nie dostosował prędkości do panujących warunków ruchu. Jego Ford Mondeo dachował w przydrożnym rowie. Jeden z pasażerów z obrażeniami trafił do szpitala. Badanie alkomatem wykazało, że kierujący był trzeźwy.
Do tego groźnego zdarzenia doszło w niedzielę wieczorem na drodze wojewódzkiej nr 813 w Babiance. Kierujący Fordem Mondeo nie dostosował prędkości do panujących warunków ruchu.
Na łuku jezdni stracił panowanie nad pojazdem, następnie zjechał do rowu gdzie dachował. Wraz z 18 – latkiem autem podróżowali jeszcze dwaj jego koledzy. Kierujący oraz jego 16 - letni kolega nie odnieśli żadnych obrażeń natomiast drugi z pasażerów, 17 – latek z ogólnymi obrażeniami trafił do szpitala na obserwację.
Przeprowadzone badanie alkomatem wykazało, że wszyscy byli trzeźwi.
Jak poinformował w piątek 30 czerwca oficer prasowy parczewskiej Policji Artur Łopacki, kierowca rozbitego auta będzie odpowiadał za spowodowanie wypadku.
Jakie otrzyma w związku z tym zarzuty będzie wiadomo, gdy biegli wypowiedzą się na temat przyczyn wypadku oraz ocenią stan zdrowia poszkodowanego.
Wstępna diagnoza to m.in. pęknięcie albo złamanie podstawy czaszki.
Wszyscy uczestnicy wypadku byli mieszkańcami Parczewa.