Zgodnie z danymi Głównego Urzędu Statystycznego, w latach 2023–2024 odnotowano niewielki wzrost długości sieci wodociągowej oraz liczby przyłączy do budynków mieszkalnych na terenie powiatu parczewskiego, przy jednoczesnym spadku zużycia wody w gospodarstwach domowych. Długość eksploatowanej sieci wodociągowej (rozdzielczej i przesyłowej) wyniosła w 2023 roku 639,2 km, natomiast w 2024 roku zwiększyła się do 642,2 km. Liczba przyłączy wodociągowych prowadzących do budynków mieszkalnych i zbiorowego zamieszkania wzrosła z 9 236 szt. w 2023 roku do 9 308 szt. w 2024 roku. Zużycie wody w gospodarstwach domowych na jednego mieszkańca zmniejszyło się z 29,7 m³ w 2023 roku do 26,3 m³ w 2024 roku, co może świadczyć o wzroście efektywności gospodarowania zasobami wodnymi oraz większej świadomości ekologicznej mieszkańców.
Wzrost liczby awarii wodociągowych
- W powiecie parczewskim występuje niepokojące zjawisko wzrostu liczby awarii wodociągowych w latach 2023–2024. W większości gmin odnotowano większą liczbę uszkodzeń i przerw w dostawie wody, co może świadczyć o postępującym zużyciu technicznym infrastruktury, niedostatecznych modernizacjach sieci lub wzroście obciążeń eksploatacyjnych. W ujęciu powiatowym liczba awarii zwiększyła się z 47 przypadków w 2023 roku do 64 w 2024 roku, co stanowi wyraźny sygnał potrzeby systematycznej modernizacji i konserwacji sieci wodociągowej. Wzrost ten wskazuje na konieczność wzmocnienia działań inwestycyjnych w zakresie odnowy i wymiany zużytych odcinków sieci, aby zapewnić niezawodność dostaw wody i ograniczyć straty w systemie wodociągowym - czytamy w raporcie.
W powiecie parczewskim całkowita długość sieci kanalizacyjnych w 2023 roku wyniosła 186,4 km, a w roku 2024 - 220,6 km. Ilość osób korzystających z sieci kanalizacyjnej w roku 2023 liczyła 15 478, a w roku 2024 - 15 722, co oznacza wzrost o 1243 osoby. Długość sieci kanalizacyjnej w relacji do długości sieci wodociągowej w roku 2023 wyniosła 29,16 proc., a w roku 2024 - 34,35 proc.
Wzrost liczby uszkodzeń infrastruktury
Analiza danych dotyczących awarii sieci wodociągowej w powiecie wskazuje na znaczący wzrost liczby uszkodzeń. W 2023 roku na obszarze powiatu odnotowano 114 awarii, natomiast w 2024 roku liczba ta wzrosła do 254 przypadków, co stanowi ponad dwukrotny wzrost w porównaniu z rokiem poprzednim. Spośród wszystkich gmin szczególnie niepokojąca sytuacja wystąpiła w gminie Parczew, gdzie odnotowano największą liczbę awarii – 95 w 2023 roku oraz aż 235 w 2024 roku.
- Dane te jednoznacznie wskazują na pogarszający się stan techniczny sieci wodociągowej oraz konieczność pilnych działań modernizacyjnych i prewencyjnych, zwłaszcza w gminach o największej gęstości zaludnienia i intensywnej eksploatacji infrastruktury. Zjawisko to wymaga objęcia szczególnym nadzorem technicznym oraz opracowania planu sukcesywnej wymiany i renowacji najbardziej awaryjnych odcinków sieci, aby ograniczyć straty wody i zapewnić stabilność dostaw dla mieszkańców powiatu - czytamy w raporcie.
Cztery oczyszczalnie w jednej gminie
Autorzy raportu przypominają, że na terenie gminy Dębowa Kłoda znajdują się aż cztery oczyszczalnie ścieków: Uhnin – mechaniczno-biologiczna o przepustowości 38 m3/dobę (2023,2024); Wyhalew – mechaniczno-biologiczna o przepustowości 25 m3/dobę, (2023,2024); Leitnie - hydrobotaniczna (ze stacją zlewną) o przepustowości w okresie od maja do września 150 m3/dobę i od października do kwietnia 70 m3/dobę - (2023), w 2024 roku o przepustowości 120 m3/d; Białka – hybrydowa-hydrofitowa (ze stacją zlewną) o przepustowości 300 m3/dobę (2023), a roku 2024 o przepustowości 180 m3/d.
W 2023 roku do stacji zlewnej przy oczyszczalni ścieków w Leitniu przekazano 13 654 m³ nieczystości ciekłych pochodzących ze zbiorników bezodpływowych. W 2024 roku ilość ta wzrosła do 14 371 m³, co wskazuje na niewielki, lecz zauważalny wzrost ilości ścieków dowożonych do oczyszczania. Tendencja ta może wynikać z rozszerzenia zasięgu obsługi oczyszczalni, zwiększenia liczby gospodarstw korzystających z usług asenizacyjnych, bądź też z ograniczonego zasięgu kanalizacji sanitarnej w części gmin powiatu, co powoduje konieczność częstszego wywozu ścieków ze zbiorników bezodpływowych.
Jakość powietrza
Powiat parczewski należy do tzw. strefy lubelskiej, w której corocznie prowadzi się ocenę jakości powietrza z uwzględnieniem kryteriów ochrony zdrowia i roślin. Analiza wyników za lata 2023–2024 potwierdza utrzymujący się niski poziom zanieczyszczeń takich jak SO₂, NO₂, CO, benzen oraz metale ciężkie w pyle PM10 – dla tych substancji strefa uzyskała klasę A, co oznacza dotrzymanie obowiązujących norm.
W 2023 r. po raz pierwszy od 2014 r. zanotowano także dotrzymanie poziomu docelowego benzopirenu na wszystkich stanowiskach pomiarowych, jednak w 2024 r. ponowne przekroczenia na dwóch stacjach spowodowały nadanie strefie klasy C. Stężenia pyłu PM2,5 w latach 2023–2024 utrzymywały się poniżej poziomu dopuszczalnego.
W sezonie letnim obserwuje się wzrost stężeń ozonu.
Najważniejszym problemem jakości powietrza pozostaje zwiększone stężenie benzopirenu w sezonie grzewczym, wynikające głównie z tzw. niskiej emisji z indywidualnych źródeł ogrzewania.
Zastrzeżenia radnych
Radni przyjęli też program ochrony środowiska dla powiatu parczewskiego na lata 2026-2029 z perspektywą do 2033 r. Zastrzeżenia co do jakości dokumentu mieli radni opozycyjni.
Zastrzeżenia miał m.in. radny Adam Wiśniewski. - Nie rozumiem, dlaczego nie ma wzmianki o firmie, która emituje okropny odór, który czuć w Parczewie, Przewłoce oraz Dębowej Kłodzie. Powinna zostać przeprowadzona analiza i jakie są ewentualne środki zaradcze. Zdaję sobie sprawę, że dokument sprawy nie rozwiąże, ale byłby to jakiś krok, aby się sprawie przyjrzeć - ocenił i dodał, że brak wzmianki o odorze jest niedopuszczalny. - Należałoby odesłać ten dokument do poprawki, uwzględnić uciążliwość zapachową tej firmy i dokument powinien wrócić pod nasze obrady, kiedy będzie spełniał oczekiwania radnych. Nie jestem jedynym mieszkańcem powiatu parczewskiego, któremu ten odór przeszkadza - powiedział Wiśniewski. - Trzeba się zastanowić, czy chcemy, aby ten nasz powiat się zmieniał - dodał.
Dokument skrytykował też autor bloga Jawny Parczew. - Skoro dokument za 19 500 zł potrafi zawierać tyle błędów, pomyłek i oczywistych lapsusów, to faktycznie trzeba mieć dużo zaufania – głównie do tego, że nikt tego nie przeczyta. Najlepsze jest to, że firma odpowiedzialna za uciążliwy odór nawet nie została ujęta w raporcie. Czyli albo autorzy pisali to z zamkniętym oknem, albo po prostu kopiowali coś z innego powiatu i zapomnieli zmienić nazwy. W sumie – patrząc na jakość – obstawiam opcję numer dwa - ocenił.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.